Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera!
captcha 

Jesteś tutaj :

  • Start
  • Artykuły
  • Artykuły
  • Nasz organizm czyni cuda czyli terapie naturalne wspomagające leczenie raka cz. 2

Wstecz

Nasz organizm czyni cuda czyli terapie naturalne wspomagające leczenie raka cz. 2

1. Pisanie ukierunkowane na proces zdrowienia.

TO NIEZWYKŁA TERAPIA DLA OSÓB CHORYCH NA RAKA

Pisanie jest bardzo wartościową formą autoterapii zwłaszcza dla osób chorych na raka. Wielu naukowców, w tym psychologów, wskazuje na istnienie tzw. "osobowości nowotworowej". Wymieniają oni pewne wspólne cechy charakterologiczne takiej "osobowości". Wskazują oni m.in. na swoisty sposób reagowania emocjonalnego na stresy tj. wypieranie i zaprzeczanie trudnym, negatywnym odczuciom, skrywanie i tłumienie w sobie takich negatywnych myśli i emocji czy unikanie skoncentrowania sie nad nimi. Nie uzewnętrznienie lub nie okazanie takich emocji powoduje, że nasz cały organizm pozostaje w stanie negatywnego napięcia emocjonalnego.

Niestety efektem tego jest m.in. utrzymujący się wysoki poziom we krwi hormonu stresu czyli kortyzolu, a to bezpośrednio przekłada się na obniżenie sprawności naszego układu odpornościowego.

Większość z osób chorych na raka /m.in. z uwagi na ich charakter oraz stan psychiczny/ nie chce rozmawiać o swojej chorobie, ukrywa informacje o raku przed rodziną, kolegami, znajomymi, sąsiadami. Zazwyczaj nie chcą  też uczestniczyć w grupach wsparcia, w których mogą m.in. wyznać i odreagować wszystkie swoje lęki i stresy.

TO SZCZERA ROZMOWA, BO DYKTUJE  JĄ SERCE

Dlatego wspaniałą formą autoterapii dla osób chorych jest uzewnętrznienie tych wszystkich obciążeń swojej psychiki, poprzez przelanie ich na papier. Dzięki temu spoglądamy na nie trochę z innej perspektywy, trochę jak obserwator z zewnątrz, nabieramy do nich dystansu. A wówczas  znacznie łatwiej możemy sobie z nimi poradzić.

Pisanie to okazja do naprawdę szczerej rozmowy z samym sobą, to możliwość spojrzenia na siebie i na swoje dotychczasowe przeżycia i na całe życie z dystansem. Jest wspaniałą okazją do uzewnętrznienia tego wszystkiego. Nasze pióro /długopis/ pisze to, co dyktuje nam serce. I dlatego sam/a siebie nie oszukasz, no może na początku tak będzie, ale za chwilę zdasz sobie sprawę z tego, że nie ma sensu "wciskać sobie samemu/samej kitu".

PAPIER JEST SUPER CIERPLIWY

Tak naprawdę mało osób chorych na raka ma możliwość skorzystania z pomocy psychoterapeuty lub innej wspierającej osoby, która przy tych trudnych problemach jest im w stanie pomóc. Bliskich nam osób też zazwyczaj nie chcemy obciążać naszymi problemami, boimy się krytyki, czasami nawet wyśmiania naszych "dziwnych" z ich punktu widzenia pomysłów, które jak nam się wydaje,  mogłyby mieć zbawienny wpływ na nasze zdrowie. Bo tak naprawdę, mało jest wokół nas osób /nawet bliskich/, którym wszystko możemy powiedzieć. Papier natomiast cierpliwie przyjmie wszystko, a z perspektywy czasu krótszego lub dłuższego czasu, my sami możemy zweryfikować słuszność tych naszych niby dziwnych pomysłów, przemyśleń czy planów. I jeśli wówczas uznamy je za właściwe, to będziemy bardziej konkretnie myśleć, jak je zrealizować. A zatem dzięki pisaniu, stajemy się dla siebie super psychoterapeutą czy może nawet najlepszą /bo dostępną w każdej chwili/ osobą wsparcia. 

ZAPUSZCZAMY ŻURAWIA W INNY ŚWIAT

Pisząc,sami tego nawet nie zauważamy, że w pewnym momencie wchodzimy w pewien stan rozluźnienia /prawie jak w medytacji, a czasami nawet transu. Skupiając się na tym co piszemy, wyłączamy się częściowo z otaczającego nas świata. Wówczas rozluźnia się nasz organizm, troszkę na innych obrotach funkcjonuje nasz mózg i wtedy podąża się za naszym głosem wewnętrznym.

Pisanie pomaga dotrzeć nam do głębszych pokładów naszego umysłu, zasobów, do których zazwyczaj nie pozwalamy "zajrzeć" innym osobom, które chcą nam pomóc.

Pisanie często przekształca sie w rodzaj spowiedzi, takiej wewnętrznej spowiedzi, dzięki której możemy dotrzeć do naszych lęków, naszych negatywnych przeżyć, negatywnych postaw, błędnie podjętych decyzji. Dzięki temu możemy uwolnić się od tych wszystkich negatywnych emocji.                

I  SUPER SAMOKONTROLA

Pisanie pomaga nam zorganizować się i usystematyzować  nasze działania w procesie powrotu do zdrowia. Pomaga lepiej wykorzystać czas, pomaga planować i organizować. Dzięki pisaniu możemy rozliczyć się tylko i wyłącznie przed samym sobą z zaplanowanych i zrealizowanych działań na rzecz naszego zdrowia. A taka samokontrola jest bardzo mobilizująca do podejmowania w kolejnych dniach działań bardziej aktywnych.

TO TAKŻE ODSKOCZNIA I AKUMULATOR ENERGETYCZNY

Pisanie jest wyborną odskocznią dla osób chorych wtedy, kiedy zostają one same w szpitalu lub w domu, gdy wszyscy domownicy wyjdą do pracy czy szkoły. My wówczas pozostajemy sami ze swoimi myślami, często niestety przykrymi, bo obciążonymi naszą chorobą. Nie za bardzo wiemy, co wtedy ze sobą zrobić, czujemy sie samotni, często nikomu niepotrzebni. I często wtedy te nasze myśli stają się, nie dość, że często głupie, to jeszcze bardziej szare, a nawet czarne. I zabranie się wtedy za pisanie wspaniale pomaga zapomnieć o tych, dodatkowo nas obciążających,  przykrych i nieznośnych myślach.

Jest jeszcze całe mnóstwo argumentów za autoterapią poprzez pisanie, np. taki, że wpadają nam czasami do głowy jakieś ciekawe myśli, czy nawet pomysły, ale nie zapisując ich natychmiast, uciekają one nam za chwilę bezpowrotnie.

Pisząc można też wspaniale naładować się pozytywną energią, czyli pobudzić do pozytywnych odczuć nasz umysł i nasze ciało, a dzięki temu  zmobilizować się do podejmowania różnokierunkowych działań uzdrawiających.

A JAK TO ROBIĆ? - KUP KAJECIK, OŁÓWEK I PISZ

Kup duży notatnik formatu A-4, najlepiej ze sztywną okładką. Zacznij pisać nie czekając na specjalne natchnienie, możesz sobie rozrysować w nim stałe rubryki np. "mój plan na dzisiaj, w tym działania uzdrawiające, które chcę wykonać" i obok rozliczenie się z ich realizacji: " /wykonałe/a/m: tak / nie". Załóż w nim sobie także stałą rubrykę, którą zatytułuj np. tak: "Moje przemyślenia dotyczące dzisiejszego dnia i mojego powrotu do zdrowia".Staraj się wypełniać ten swój kajecik codziennie. Możesz nadać mu jakąś fajną i optymistyczną nazwę, np. możesz nazwać  go KSIĘGĄ POWROTU DO ZDROWIA. Pisząc, naprawdę szybko przekonasz się, jak Cię to wzmacnia psychicznie i jak pomaga Ci otworzyć się na  Twój powrót do zdrowia.

 

2.Oczyszczanie umysłu przez wybaczenie.

BO TO GŁĘBOKO W SERCU TKWI            

Pełen powrót do równowagi naszego organizmu, a w ślad za tym, pełne uzdrowienie jest możliwe tylko wtedy, gdy usuniemy wszystkie przeszkody, które je utrudniają lub wręcz uniemożliwiają. Chyba taką najpoważniejszą przeszkodą jest umysł pełen złych,obciążających nas emocji. Te negatywne emocje to m.in. poczucie winy,gniew, uraza, nienawiść, zazdrość, mściwość. Są one bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia, gdyż uruchamiają w naszym organizmie toksyczne reakcje biochemiczne, których skutkiem jest pogarszający się  stan zdrowia. Te złe, chorobliwe uczucia skrywane są czasami głęboko gdzieś w naszej podświadomości i nie zdajemy sobie sprawy z ich zabójczego wprost oddziaływania. Można je nazwać "psychologicznym bólem", którego wprost nie odczuwamy, ale który "daje nam dobrze w kość".

Nie uświadamiamy sobie destrukcyjnej siły oddziaływującej na naszą psychikę z powodu braku wybaczenia. Uczucia te nie ranią nikogo innego oprócz nas samych. Jeśli takie emocje utrzymują się przez dłuższy czas, to stan naszego zdrowia pogarsza się do tego stopnia, że w pewnym momencie pojawia się poważna choroba, taka nawet jak np. rak. Tak więc ponosimy ogromne koszty nie umiejąc przebaczyć.

NAJSKUTECZNIEJSZĄ METODĄ OCZYSZCZENIA UMYSŁU JEST WYBACZANIE

Wybaczanie jest silnie uzdrawiającym działaniem z obszaru "psychiki i ducha". Stosując techniki wybaczania, zmieniamy nasze obciążone myśli i uczucia, w myśli i uczucia mające moc uzdrawiającą. Nienawiścią nie da się niczego naprawić, a dzięki wybaczeniu wszyscy na tym korzystają. Przebaczając, my też jednocześnie otrzymujemy przebaczenie. Odzyskujemy też wewnętrzny spokój - niezbędny warunek uzdrowienia. W naszym organizmie zmniejsza się wtedy m.in. poziom kortyzonu - hormonu stresu.

ODPUŚĆ PRZEDE WSZYSTKIM SOBIE

Wybaczanie musimy zacząć od wybaczenia samemu/samej sobie. Zazwyczaj nie doceniamy znaczenia i siły uzdrawiającej, jaka tkwi w przebaczeniu samemu/samej sobie. Często ranimy samych siebie, wypowiadając w myślach różne krytyczne uwagi pod własnym adresem, oskarżamy siebie samych o różne rzeczy, traktujemy siebie jako osoby bezwartościowe, nie akceptujemy siebie. Mamy do siebie pretensje za różne "zmarnowane" szanse w życiu, za niepowodzenia, za niewłaściwie podjęte decyzje, za różne popełnione złe uczynki /grzechy?/. A poczucie winy wobec nas samych czy uczucie, że zasłużyliśmy na karę lub już zostaliśmy /przez los/ za coś ukarani, jest bardzo często powodem poważnych chorób.

WYBACZ TERAZ,  A NIE NA ŁOŻU ŚMIERCI

Niesłychanie często ludzie, którzy stoją - lub uważają, że stoją - na progu śmierci, dochodzą do wniosku, że muszą wybaczyć swoim "wrogom". Jeśli  ludzie są skłonni wówczas wybaczyć osobom, które je skrzywdziły, to czemu nie zrobić tego wcześniej. Właśnie w tej chwili, kiedy czytasz ten tekst, jest  najbardziej właściwy czas na wybaczenie. Uwierz w to, że pełne wyleczenie z ran zadanych nam kiedyś tam w przeszłości, jest możliwe. Uwierz w to, że wybaczając, odzyskujemy władzę nad naszymi emocjami, naszym ciałem i naszym życiem. A najwspanialszą zapłatą za wybaczenie jest to, że stan zdrowia u bardzo wielu ludzi poprawia się /często bardzo szybko/ po tym, jak tego wybaczenia dokonali.

OTO DOSKONAŁY SPOSÓB OCZYSZCZENIA UMYSŁU PRZEZ WYBACZENIE:

 ZRÓB LISTĘ

Jeśli założyłeś już sobie zeszyt do pisania /a jeśli nie, załóż go/ sporządź w nim listę osób, które Cię skrzywdziły - chodzi o krzywdy rzeczywiste lub powstałe w twojej wyobraźni tzn., że jesteś przekonany, iż dana osoba Cię skrzywdziła, choć ona nie miała takiego zamiaru. Nie chodzi tu tylko o osoby nam bliskie, czy nawet tylko najbliższe. Prawda jest taka, że rożżalenie czy gorycz z powodu wyrządzenia nam jakiejś krzywdy przez osobę bliską, odczuwamy o wiele boleśniej, niż urażenie naszych uczuć przez osobę obcą. Ale chodzi tu jednak o wszystkie osoby, z którymi mieliśmy jakiś bliższy kontakt, a które według nas kiedyś nas zraniły.

Nie śpiesz się, jeśli ktoś jeszcze przyjdzie Ci do głowy po pewnym czasie, dopisz go do listy. I twoja lista pewnie będzie się trochę wydłużać.

Na listę wpisz też osoby, które już nie żyją. Pamiętaj o tym, że osoby które już odeszły, także potrzebują naszego przebaczenia.

Następnie wyobraź sobie każdą z tych osób.

W myślach przebacz każdej z nich osobno.

 W myślach życz każdej z nich osobno szczęścia, powodzenia, sukcesu i Bożej opieki.

BARDZO WAŻNA TWOJA WŁASNA MODLITWA 

Następnie wykonaj bardzo ważną czynność -  napisz własną "Modlitwę Wybaczenia". Jeśli jesteś osobą niewierzącą to napisz ten tekst według tego samego schematu, nie zwracając się w nim do Boga.

Na początku tej modlitwy poproś Boga, aby przebaczył Tobie oraz wszystkim ludziom, którzy Cię skrzywdzili. W dalszej części modlitwy ty przebaczaj.

Po pierwsze przebacz sobie, czyli "Przebaczam sobie za wszystkie złe czyny

popełnione umyślnie i nieumyślnie, którymi mogłem wyrządzić komuś krzywdę."

Następnie przebaczaj wszystkim osobom z Twojej listy, czyli:

        - przebaczam /np./ mojemu ojcu za .....,

      - przebaczam /np./ mojej matce za .......,

       - przebaczam /np./ mojej ciotce za ....... itd.

Modlitwę tę zakończ np. tak:

"Przebaczam im wszystkim z całego serca za wszystkie krzywdy, jakie mi wyrządzili umyślnie i nieumyślnie. Dziekuję Ci Boże za duchową moc do szczerego przebaczenia im wszystkim. Dziękuję za wiarę i siłę do moich działań w moim powrocie do zdrowia. Dziękuję Ci Boże za to, że oczyściłeś i uzdrowiłeś moją duszę, mój umysł i moje ciało".

30 DNI TO JEST TO

Modlitwę tę odmawiaj 3-5 razy dziennie przez minimum 30 dni, z tym, że po 10 dniach zmień trochę jej treść.Usuń z niej i więcej już nie wymieniaj i nie wypowiadaj krzywd, za które przebaczasz.  Ta część modlitwy ma więc wyglądać następująco:

- przebaczam sobie, przebaczam /np./ mojemu ojcu, przebaczam /np./ mojej ciotce itd.

Tę "nową" modlitwę też sobie zapisz  Pamiętaj o tym, że wybaczenie jest trudną, ale twoją samodzielną i twoją świadomą decyzją, twoim aktem woli. Uczucia związane z taką decyzją mogą nie być zbyt miłe, zwłaszcza w początkowej "fazie" procesu wybaczania. Natomiast z każdym kolejnym dniem uczucia te będą łagodnieć, neutralizować się, aż wreszcie przemienią się w uczucie ulgi i nawet wewnętrznej radości z dokonanego "aktu przebaczenia".

A DLACZEGO MODLITWA ?

Wiele osób, które oczyściły swój umysł /swoją podświadomość/ dzięki odmawianiu tego rodzaju modlitwy, doznało uzdrowienia, gdyż niesie ona ze sobą naprawdę niewyobrażalną siłę leczniczą.

Wykorzystanie modlitwy do wybaczenia, bo przecież można to zrobić na wiele sposobów, jest o tyle bardziej korzystne i efektywne, że wykonując "akt przebaczenia" przez ileś tam dni, stan wybaczenia utrwala się w naszej świadomości, w naszym umyśle, w naszych emocjach i w naszym ciele.

I nawet jeśli przez pierwszych kilka dni, do wybaczenia nie byliśmy tak do końca przekonani, to z każdym następnym dniem jest nam łatwiej i to wybaczenie nabiera właściwej mocy. A niezdolność do przebaczenia to chyba najcięższe brzemię, od którego musimy się wyzwolić. Modlitwa wybaczenia z każdym dniem bardziej uwalnia nas od wszystkich negatywnych uczuć i emocji, aż w pewnym momencie staje się dziełem dokonanym. Zaczynamy odczuwać oswobodzenie się od tego ogromnego obciążenia, czujemy lekkość w sercu i ogromny przypływ pozytywnej energii.

Natomiast jednorazowe wypowiedzenie zwrotu, czy jednorazowa myśl w stylu " no dobra, wybaczam mu", może nie dać właściwego efektu, bo mimo tego poczucie urazy czy gniewu zazwyczaj pozostaje w nas.

Pamiętaj także, i jest to naprawdę bardzo wazne, że modlitwa ta musi być szczera.      

 

3. Praca z własnymi myślami.

JAKIE MYŚLI  - TAKIE ŻYCIE

"Życie człowieka jest tym, czym są jego myśli" - tak genialnie i w jednym zdaniu  Marek Aureliusz, cesarz rzymski i wspaniały filozof, opisał wpływ naszych myśli na nasze życie i zdrowie. Świat każdego człowieka w ogromnym stopniu /a może nawet jeszcze większym/, kształtują jego myśli.

Myśl wielokrotnie powtarzana z wiarą ma moc kształtowania rzeczywistości. A dlaczego ?.

Tłumacząc to językiem nienaukowym, to dlatego, że myśl jest wibracją niosącą ogromną dawkę energii. Dawkę tak dużą, że energia ta potrafi treść naszej myśli urzeczywistnić w świecie materialnym.

Wykorzystując natomiast odkrycia jednej z nowszych dziedzin medycyny tj. psychoneuroimmunologii, to każda nasza myśl wywołuje reakcje biochemiczne w mózgu. A nasz mózg, w zależności od tego czy są to myśli pozytywne czy negatywne, uwalnia do krwi substancje wzmacniające nasz organizm i układ odpornościowy lub je osłabiające.

 Innymi słowy mówiąc, każda pojawiająca się w naszej głowie myśl, uaktywnia fizjologiczną reakcję organizmu i działa na wszystkie nasze narządy, organy i układy naszego ciała.

ENERGETYCZNY PLUS LUB MINUS

Myśl pozytywna, wypełniona wiarą, radością, szczęściem, miłością odpręża i relaksuje całe ciało, nasycając je jednocześnie wspaniałymi uzdrawiającymi wibracjami. Każda komórka naszego ciała wypełnia się wtedy wzmacniającą,

uzdrawiającą energią.

Myśl negatywna działa niestety odwrotnie. Na przykład myśl wypełniona przerażeniem, lękiem "mrozi krew w żyłach". Nasze ciało jakby się wtedy kurczyło, usztywniało, puls przyspiesza, zaczyna boleć głowa, żołądek lub "odzywają" się wrzody lub nadkwasota czyli zgaga. A dzieje się tak dlatego, że wtedy komórki naszego ciała obciążane są negatywnymi, szkodliwymi energiami.

Są też oczywiście myśli /i takich jest całe mnóstwo/, które prawie niezauważalnie pojawiają się i znikają, jakby przepływając przez nasz umysł.

Takie myśli nie mają zauważalnego wpływu na nasze życie i nasze zdrowie.

Natomiast myśli świadome, czy uświadomione, to są te, które kształtują nasz los, w tym nasze zdrowie i te właśnie myśli mają wpływ na każdą komórkę naszego ciała, na to co pozostaje w ich pamięci.

 PRAWO PRZYCIĄGANIA DZIAŁA I TUTAJ

Pamiętajmy też o tym, że naszymi myślami przyciągamy to czego się boimy, np. boimy się, że nam się nie uda w nowej pracy, to sukcesu w niej nie osiągniemy. Boimy się, że stracimy pracę, to jest ogromne prawdopodobieństwo, że z jakiegoś powodu będziemy zwolnieni. Boimy się, że zgubimy klucz, to z pewnością go zgubimy.

Ale z drugiej strony, i to już brzmi o wiele bardziej optymistycznie, przyciągamy też naszymi myślami sytuacje pozytywne. Jeśli trochę nad sobą "popracujemy" i uwierzymy jednocześnie, że jest to możliwe, to te wydarzenia pozytywne zaczną przeważać w naszym życiu.

Bardzo często jest tak, że proces powrotu do zdrowia staje się naprawdę skuteczny dopiero wtedy, gdy zmienimy sposób podejścia i myślenia o naszym życiu. Niestety nie jest to takie łatwe, ale zapewniam, że możliwe. Może nam w tym bardzo pomóc układanie krótkich i jeszcze lepiej rymowanych zwrotów, wyrażeń czy powiedzonek, o pozytywnej treści.

AFIRMACJA SUGESTYWNA

Każda nasza myśl jest źródłem pozytywnej lub negatywnej energii, którą sami w sobie uaktywniamy. A więc tylko i wyłącznie my sami jesteśmy za nią odpowiedzialni. Posługiwanie się stwierdzeniami i myślami pozytywnymi oraz powtarzanie  ich sobie na okrągło, dzień za dniem, powoduje, że nasza podświadomość akceptuje je jako rzeczywistość.

Poprzez wielokrotne śpiewanie lub mówienie krótkich i do tego rymowanych sformułowań /zwrotów/ o uzdrawiającej treści, ich zawartość wnika głęboko w naszą podświadomość. Dzięki temu uruchamiane są w naszej psychice procesy wspierające nasze uzdrowienie. Działanie takie w psychologii  nazywa się afirmacją sugestywną.

Zapełnianie umysłu pozytywnymi myślami powoduje, że uwalniamy swój umysł od  niepokoju, lęków, poczucia niepewności, braku wiary w efekty leczenia i wszystkich  innych negatywnych odczuć, a dzięki temu uwalniamy się od ich destrukcyjnego oddziaływania na nasz organizm.

BARDZODOBRY SPOSÓB AUTOTERAPII POPRZEZ WŁASNE MYŚLI:

MYŚLI I SŁOWA  "CIAŁEM SIĘ STAJĄ"

Układaj sobie krótkie zwroty /wykorzystuj twoje złote myśi/ dotyczące twojego życia lub twojego powrotu do zdrowia. Ważne jest to, żeby one były krótkie, a słowa w nich użyte stosunkowo proste Tylko takie trafiają do naszej podświadomości. Absolutnie nie polecam używania dość długich, dość skomplikowanych lub tzw. górnolotnych sformułowań.

Krótka afirmacja o uzdrawiającej mocy może brzmieć np. tak:

           "Mój organizm czyni cuda, ja zdrowieję, to się uda!".

Jeśli nie masz własnego lepszego pomysłu, w autoterapii używaj właśnie tego wierszyka. Powtarzaj go na głos /jeśli nie jest to możliwe w danym momencie to powtarzaj w myślach/ w ciągu dnia wielokrotnie , a jeszcze lepiej wyśpiewuj sobie ten tekst.

UPRAWIAJ WŁASNE POLETKO GENIALNYCH MYŚLI

Wzeszycie, który mam nadzieję, że już sobie założyłe/a/ś sporządź"Listę radosnych i pozytywnych myśli", zwłaszcza dotyczących zdrowia, szczęścia, sukcesów, myśli pełnych wiary, nadziei, odwagi. Wpisuj i dopisuj na nią kolejne myśli, które ci przyjdą później do głowy. Ale niech to będą tylko te pozytywne, radosne i konstruktywne myśli.

Miej tę listę zawsze pod ręką. Kilka razy dziennie ją przeczytaj.

Staraj się codziennie jednej z tych myśli nauczyć na pamięć, a zapamiętując ją

wyobrażaj sobie jednocześnie, że ta zdrowa i szczęśliwa myśl wypełnia  twój umysł i twoje ciało uspokajającym i uzdrawiającym oddziaływaniem.

WYKASUJ NEGATYWNE REFLEKSJE

Jeśli "złapiesz się" na tym, że jakaś negatywna myśl przyszła ci do głowy, to w tej samej chwili pomyśl /wyobraź sobie/, że ją usuwasz. Powiedz do siebie w myślach, lub jeśli jest to akurat możliwe, to jeszcze lepiej na głos - "usuwam" lub "kasuję" /jak na komputerze/.

Rób podobnie w sytuacjach, gdy "najdą" cię jakieś nieprzyjemne wspomnienia, niosące ze sobą negatywne emocje , takie jak gniew, żal, smutek, poczucie zranienia.

Możesz też wykonać ruch ręką, tak jakbyś ją wygarniał/a, wyciągał/a ze

swojej głowy i odrzucał/a ją gdzieś daleko od siebie. Jednocześnie "przywołaj" na to miejsce myśl pozytywną - dla ułatwienia  wykorzystaj Twoją "Listę radosnych i pozytywnych myśli", którą miej zawsze pod ręką.

 

 

Tadeusz Babczonek