Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera!
captcha 

Jesteś tutaj :

  • Start
  • Artykuły
  • Artykuły
  • Nasz organizm czyni cuda czyli terapie naturalne wspomagające leczenie raka cz.1

Wstecz

Nasz organizm czyni cuda czyli terapie naturalne wspomagające leczenie raka cz.1

Nasz organizm czyni cuda czyli terapie naturalne wspomagające leczenie raka cz.1

W okresie naszego życia, kiedy jesteśmy zdrowi lub tak naprawdę, kiedy my, czy nasi bliscy nie mają większych problemów ze zdrowiem, nie zastanawiamy się nad tym, skąd się biorą różne niedomagania naszego organizmu. Niektórzy z nas mają takie chwile refleksji wtedy, gdy coś gorszego zadzieje się z naszym  lub naszych bliskich organizmem. Na przykład wtedy, gdy pojawia się diagnoza lekarska: rak.

Niektórzy z chorych na raka lub niektórzy z bliskich tych osób, zaczynają na pewnym etapie leczenia konwencjonalnego zastanawiać się też nad tym, co jeszcze można zrobić, żeby wzmocnić proces leczenia.

Jest bardzo dużo możliwości uzdrawiającego oddziaływania na nasz organizm, czyli innymi słowy wspomagania leczenia raka.  Artykuł ten ograniczam jednak tylko do metod , które nazywam metodami autoterapeutycznymi, czyli takimi, które mogą wykonywać sami chorzy. Zazwyczaj mamy o takich terapiach bardzo ograniczone pojęcie lub, tak naprawdę, często o nich nie wiemy nic. I co ważne, są to metody własciwie bezkosztowe. O takich właśnie autoterapiach chciałbym napisać w serii kilku artykułów. Bo dobrze jest mieć świadomość, że jest bardzo dużo możliwości uzdrawiającego oddziaływania - co może brzmi trochę dziwnie - przez nas samych, czyli przez nasz organizm na nas samych, czyli na nasz organizm.

NASZ ORGANIZM TO RZECZ NIEZWYKŁA - TO ISTNE CUDEŃKO

Człowiek to taka wspaniała istota, w której drzemią ogromne pokłady różnego rodzaju zdolności i sił.

Także możliwości naszego organizmu w zakresie samouzdrawiania są o wiele większe, niż możemy sobie to wyobrazić. Nasz umysł i nasze ciało, to wspaniały i niepowtarzalny organizm, "zaprogramowany" w nadzwyczajny sposób. Otóż w niezakłóconych warunkach nasz organizm sam uruchamia procesy samoleczenia i sam zwalcza i likwiduje wszystkie zagrożenia chorobowe.

Ta zadziwiająca i jednocześnie wspaniała cecha naszego organizmu /podobnie jak wszystkich innych organizmów żywych/ nazwana została homeostazą  już w 1932 roku przez amerykańskiego fizjologa i psychologa Waltera Cannona. To mądre określenie oznacza różnego rodzaju /w małym tylko stopniu odkryte i przebadane przez człowieka/ mechanizmy dostosowawcze, m.in. biologiczne i fizjologiczne, utrzymujące stałość środowiska wewnętrznego organizmu lub przywracające stan tego środowiska po jego zaburzeniu. I co ważne, procesy te zachodzą jakoś tak poza naszą świadomością. To nasz mózg reguluje i koordynuje pracę i wszystkie czynności ogółu naszych układów, narządów wewnętrznych oraz gruczołów naszego organizmu.

A zatem nasz organizm jest tak "skonstruowany", że poprzez współpracę naszego mózgu z m.in.układami nerwowym, hormonalnym i odpornościowym, radzi sobie z każdym zagrożeniem dla naszego organizmu, zarówno zewnętrznym (np. wirusy, bakterie), jak i zagrożeniem wewnętrznym

(np. pojawiające się komórki rakowe).

Niestety w pewnych sytuacjach zostaje naruszona spójność we współdziałaniu wszystkich naszych komórek, a nasz organizm przestaje sobie efektywnie radzić z różnego rodzaju zagrożeniami. A warto wiedzieć,kiedy to się staje i dlaczego oraz jak uaktywnić nasze wewnętrzne uzdrawiające siły.

 UWAGA : ZABURZENIE

Wieloletnie badania z obszaru medycyny, w tym psychologii i psychoneuroimmunologii, jednoznacznie udowodniły związek między tym co się dzieje w  naszej psychice a stanem naszego fizycznego zdrowia. Niepodważalnie potwierdziły one to, o czym  mówiły już starożytne nauki medyczne, że nasze wcześniejsze i obecne stany emocjonalne mają niezwykły tj. pozytywny lub negatywny  wpływ na stan naszego zdrowia.

"Choroba rodzi się w głowie" - są to słowa jednego z profesorów medycyny konwencjonalnej.

Proces rozwoju choroby prawie zawsze - a może nawet zawsze - zaczyna się

w naszej psychice, w sferze naszych myśli,uczuć i emocji. Choroba jest sygnałem wskazującym na to, że coś złego działo się lub nadal się dzieje w życiu danej osoby.

Wszelkiego rodzaju długotrwałe stresy, traumatyczne przeżycia, złość, lęki, nienawiść, zazdrość, poczucie winy, żal, rozpamiętywanie rzeczywistych lub urojonych krzywd i całe mnóstwo innych negatywnych emocji, jakich doświadczyć możemy od najmłodszych lat powodują, że cierpi, a tak naprawdę choruje nasza psychika /niektórzy powiedzą, że dusza/ człowieka. 

Następstwem obciążonej /chorującej/ psychiki  jest niestety zaburzenie równowagi w naszym organizmie, czyli innymi słowy mówiąc pojawia się defekt /usterka/ w świetnie do tej pory funkcjonującym mechanizmie. A prawda jest taka, że jeśli psujemy coś dostatecznie długo, świadomie lub mniej świadomie, to w końcu nam się to udaje. Nasz mózg nie współpracuje  wówczas tak sprawnie jak dotąd z m.in. naszymi układami nerwowym, hormonalnym i odpornościowym /immunologicznym/. I przekłada się to prawie zawsze na osłabienie naszego organizmu, któremu brakuje wtedy siły do usuwania zagrożeń dotyczących naszego zdrowia.

 ALARM, ALARM I TO NIE FAŁSZYWY

Każdy stan chorobowy w naszym organizmie, a zwłaszcza ten poważniejszy, jak np. zdiagnozowanie raka  należy potraktować jako "sygnał alarmowy" naszego organizmu, który informuje , że nasza psychika /nasza dusza/ jest już zbyt długo lub zbyt mocno czymś obciążana.

Trzeba zatem natychmiast podjąć działania /niezależnie od działań medycznych/,  mające na celu możliwie dokładne poznanie, a następnie wyeliminowanie powodów tego "alarmu" naszej psychiki i naszej duszy. Musimy doprowadzić nasz organizm, a więc i nasze siły życiowe do równowagi i to nie tylko do równowagi fizycznej, ale także do równowagi umysłowej, emocjonalnej i duchowej. Tylko wtedy nasze układy odpornościowy, homonalny i nerwowy mogą wzmocnić się i  współpracować efektywnie z naszym mózgiem na tyle, żeby organizm powrócił do stanu równowagi /homeostazy/ i był w stanie znów eliminować różnego rodzaju zagrożenia.

CHĘĆ WYZDROWIENIA, WIARA I DZIAŁANIE

Decydujące znaczenie w efektywnym procesie leczenia raka

mają CHĘĆ WYZDROWIENIA  I WIARA, ŻE JEST TO MOŻLIWE.

Chyba każda terapia przynosi pomyślne wyniki tylko wtedy, gdy osoba chora pozytywnie się do niej nastawi i jednocześnie też się w nią bardzo zaangażuje. Każde leczenie, zarówno z obszaru medycyny konwencjonalnej, jak i medycyny naturalnej przynieść może uzdrawiający skutek tylko wtedy, gdy osoba chora oczekuje i chce tego uzdrowienia. Jednocześnie sam/a/ też musi, nie czekając na cud, zacząć robić coś dobrego dla swojego organizmu, czyli zarówno dla ciała, jak i umysłu, ale również dla ducha. Bo nasz organizm to, i pamiętajmy o tym zawsze, nie tylko ciało, ale także umysł i dusza.

Ponadto nie mozna wykonywać niczego "na siłę". I co bardzo ważne,nie należy podchodzić do leczenia, jako do walki z rakiem, gdyż myśli o konieczności walki wywołują w nas dodatkowe niepotrzebne obciążenia.

Osoba chora ma się wyleczyć, a nie obciążać dodatkowymi stresami. A zatem powinno się myśleć i mówić nie o walce z rakiem, a o procesie uzdrawiania, który już się rozpoczął w naszym organizmie i który z każdym dniem nabiera rozmachu. Nie można przesadzać też z ilością działań podejmowanych jednocześnie. Ale mimo wszystko, mimo trudnych chwil i słabego samopoczucia, osoba chora powinna starać się zmobilizować do aktywności. Zapamiętajmy, że wszystkie działania uzdrawiające wymagają systematyczności i regularności.

Naturalne techniki /autoterapie/, które chcę tutaj zaprezentować są w większości nam wszystkim mniej lub lepiej znane. Nie zdajemy sobie jednak zazwyczaj z ich wspaniałego oddziaływania na nasz organizm czyli z ich naprawdę dużej mocy terapeutycznej, nie do końca też wiemy jak je wykorzystac w sposób efektywny.

W kolejnych częściach mojego artykułu postaram się w prostych słowach opisać to oddziaływanie oraz jak je właściwie wykonywać. Terapie, które wybrałem to:

1. Pisanie ukierunkowane na proces zdrowienia.

2. Oczyszczanie umysłu przez wybaczenie.

3. Praca z własnymi myślami.

4. Wspomaganie leczenia oddechem.

5. Wykorzystanie mocy modlitwy.

6. Wykorzystanie siły śmiechu.

7. Ruch wzmacniający organizm.

8. Wykorzystanie mocy wyobraźni - myślenie ukierunkowane.

9. Inne spojrzenie na raka.

 

Tadeusz Babczonek - Dyplomowany Mistrz Bioenergoterapii

Autor artykułu uprzejmie  informuje wszystkie osoby czytające, że informacje tutaj zawarte nie zastępują fachowej porady lekarskiej, ani  leczenia medycznego.

Tadeusz Babczonek