Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera!
captcha 

Jesteś tutaj :

Wstecz

Natura choroby alkoholowej...

Natura choroby alkoholowej w aspekcie psychologicznym i metoda jej leczenia

Zainteresowanie szkodliwymi skutkami nadużywania alkoholu i poszukiwanie sposobów radzenia sobie z nimi ma bardzo długą historię, niewiele krótszą niż pisana historia cywilizacji. Nowoczesne podejście do tych problemów ma zaledwie pół wieku. Jednym z radykalnych zagrożeń człowieka są różne formy uzależnienia. Najczęściej występują uzależnienia chemiczne od alkoholu, niektórych narkotyków i innych substancji. Uzależnienie chemiczne jest chorobą chroniczną, która cechuje się wysokim wskaźnikiem śmiertelności. Etiologia tego typu uzależnień jest związana z czynnikami środowiskowymi (negatywne tradycje i obyczaje, niespójne prawo itp.) oraz czynnikami osobowościowymi których wpływ jest zwykle decydujący. Do takich czynników należy błędna hierarchia wartości, niski stopień autonomii, skłonności do wchodzenia w toksyczne więzi, niska odporność, frustracja , obojętność na życie, wartości duchowe, silne kompleksy, bloki emocjonalne. Ludzie podatni na uzależnienia kierują się tym co łatwiejsze, zamiast tym co wartościowe. W sposób kompulsywny odreagowują swoje problemy, uciekają od nich zamiast je rozwiązywać . W konsekwencji dążą do chwilowej poprawy za pomocą substancji, które zawężają i zniekształcają świadomość oraz stany emocjonalne, zamiast w pozytywny sposób modyfikować postawy i więzi. Badania z zakresu biochemii dowodzą że osiągnięcie przyjemnych doznań za pomocą chemicznych substancji i nie tylko prowadzi do uzależnienia ale tez do coraz szybszego pojawienia się bolesnych przeżyć, pojawiania się chorób i zaburzeń emocjonalnych.

Wiele modeli próbuje wyjaśnić zjawiska powiązane z głodem alkoholowym, chociaż żaden pojedynczy model nie wyjaśnia wszystkich aspektów głodu alkoholowego, każdy ma elementy które mogą ewentualnie przyczynić się do powstania ogólnego, pełnego modelu.

Moje pierwsze doświadczenia z terapia przeciwalkoholową.

W latach 90- tych poznałem wybitnego hipnologa prof. Marię Szulc.

Na początku lat 70-tych prof. Maria Szulc, z wykształcenia biochemik zaczęła się interesować problematyka alkoholową i innymi zaburzeniami ludzkiej psychiki . Zaczęła stosować hipnozę oraz studiowała tą dziedzinę dogłębnie . Współpracowała z hipnologami , którzy zajmowali się hipnozą jako dziedziną nauki. Prace swoje publikowała w kraju i za granicą. Maria Szulc stosowała hipnozę przede wszystkim w przypadku nerwic, uzależnień, i nie tylko np. w znieczuleniach przy operacjach (www.psychobiostymulacja.pl).

Ponieważ była biochemikiem zaczęła badać zjawisko hipnozy w aspekcie psychologicznym i fizjologiczno – biochemicznym. Korzystając z pola elektromagnetycznego, które jest potrzebne żywym istotom dla odbioru informacji wypracowała własną metodę usuwania głodu alkoholowego, czyli myśli odpowiedzialnych za ten stan, wad wymowy , nerwic i innych zaburzeń emocjonalnych, nazwała ją biostymulacją. Polega ona na przekazywaniu do umysłu podświadomego krótkich informacji używając języka pełnego symbolicznych obrazów dostępnych poza progiem świadomości : treść jest indywidualna, zależna od potrzeb danej osoby, słowa wypowiada się głosem o odpowiedniej tonacji i natężeniu. Słowa muszą przemawiać do wyobraźni, wywoływać obrazy, budzić skojarzenia. Przekazywane do podświadomości informacje dają tym lepsze i trwalsze wyniki im bardziej poszerzają wyobraźnie, ponieważ umiejętnie steruje impulsami nerwowymi, wpływając na stan ducha i zdrowia człowieka.

Dalsze prace naukowe prowadziła równolegle z terapią dokonując zmian w tej metodzie, tak aby skuteczność była jak najwyższa. Na bazie własnych doświadczeń i wniosków opracowała nową metodę i nazwała ją psychostymulacją. Dzięki niej przekazywane sugestie do podświadomości są długotrwałe, i pozytywne zmiany następują na poziomie komórkowym.

W zdrowym organizmie między umysłem i ciałem przebiega komunikacja. Przebiega ona w obie strony. Można ja przedstawić jako trójkąt: na jego szczycie znajduje się mózg czyli świadomość, wierzchołek po lewej stronie podstawy należy do podświadomości, a po prawej do ciała. Oprócz tej komunikacji potrzebne są sposoby porozumiewania się. Są to drogi biochemiczne; hormonalne albo nerwowe. Przebiegają one do głębszych obszarów mózgu – podświadomych, przez mikroskopijne włókna neuronów, dalej przez najlepiej ukształtowaną część mózgu czyli podwzgórze, w którym znajduje się układ obwodowy części mózgu. Ten układ jest bardzo ważny: wykonuje wiele wspaniałych zadań, np. przetwarzanie emocji. Długotrwałe negatywne emocje mogą prowadzić do uzależnień, chorób psychosomatycznych, następnie organicznych.

Zaburzenia w przepływie komunikatów w niewłaściwie funkcjonujących wzorcach sfery umysłu i ciała mogą być spowodowane zepchniętymi do podświadomości różnymi niekorzystnymi przeżyciami traumatycznymi z okresu dzieciństwa. Czasami osoba dorosła nie zdaje sobie sprawy z niektórych przykrych przeżyć z dzieciństwa, które mogą mieć znaczący wpływ w powstawaniu zaburzeń emocjonalnych typu : wszelkie uzależnienia, bezradność, lęki, nerwice itp. Według opinii dr Aleksandra Daniłowa psychiatry i hipnoterapeuty klinicznego dotarcie do niekorzystnych przeżyć z dzieciństwa ( do 6-ciu lat) umożliwia tylko hipnoterapia. Jest ona kluczem do podświadomości umożliwiającym dotarcie do faktów i przeżyć, które zostały zepchnięte w głęboką sferę nieświadomości. Psychoterapia nie daje takiej możliwości stąd też jest krótkoterminowa i długoterminowa trwająca nawet kilka lat.

W hipnozie terapeutycznej osoba zachowuje pełną kontrolę w trakcie sesji, ponieważ jest zachowany w mózgu ośrodek czuwania, który odbiera sugestie terapeuty. Jeżeli byłyby one niezgodne z systemem wartości pacjenta , wówczas osoba taka natychmiast wychodzi z tego stanu i podświadomość odrzuca takie sugestie. Pojawia się opór psychologiczny. W trakcie hipnoterapii następuje wprowadzenie organizmu w stan koncentracji na sobie. Taki stan pozwala dotrzeć do mocy uzdrowicielskich, które istnieją w każdym z nas. Psychika i ciało stanowią jedność . Procesy komunikacji zachodzą autonomicznie na poziomie nieświadomym.

Wojciech Górecki
Psycholog

 

Wojciech Górecki